Prezenty,
prezenty ! Z kosmetykami z firmy Marks&Spencer zapoznałam się już bardzo dawno. Są one rzadkością w mojej łazience ,ale jak
już są to cieszę się jak dziecko .
*****
Moim
numerem jeden są peelingi !
1. Aloe Vera (fresh)
2. Cocoa Butter (pampering)
Pojemność 250ml. Zapachy cudne. Widoczne efekty , peelingi sprawdzają się genialnie . Spore nawilżenie ,
zero podrażnień . Godne polecenia.
*****
Numer
dwa to z pewnością Foot&Leg Gel ( Ragdale Hall Spa)
100ml
cudnego cytrusowego żelu . Zawiera w sobie Aloe Vere i pepermint ,co daje
uczucie świeżości na stopach przez długi czas. Wakacje coraz bliżej końca ale
żel na pewno świetnie sprawdzi się u Mnie w czasie noszenia grubych skarpet
. Odświeżenie stóp po długim dniu .
Bezcenne .
*****
Numer
trzy to Foam Bath
Royal Jelly and
pure honey.
Jest to takie cudeńko ,że aż szkoda otwierać .
Pojemność 475ml. Jeśli będziecie mieli okazje powąchać teń żel . Nie
powstrzymujcie się . Warty grzechu .
******
Dziś szykuje się ciekawy dzień . Kilkoro gości . Dużo jedzenia . Troszkę
alkoholu. Tak witam się ,ze starymi znajomymi po długiej rozłące . Zdjęcie
zostało zrobione jeszcze w Niemczech ,ale identyczne ciacho robiłam wczoraj dla
moich przyjaciół .
***
Olivia,
xxx


















